W tym tygodniu Dzień Mamy. Po raz pierwszy będę świętowała ten dzień w nowej roli. Moje dziecko nie tylko jest największym motywatorem do szczęścia (o czym pisałam tutaj), jest też moim motywatorem do bycia najlepszą wersją siebie. Dlatego od początku roku walczę ze swoimi złymi nawykami, dbam o formę i myślę pozytywnie. W tym tygodniu szczególnie popracuję nad relacjami z innymi, skupię się na byciu lepszym człowiekiem.

Zasady lepszego człowieka

Mama jest wzorem dla swojego dziecka, które uczy się głównie poprzez obserwacje. Dlatego nie mogę tylko mówić jak powinno się postępować, ale muszę w ten sposób działać.

Zastanawiałam się nad zbiorem zasad, których warto przestrzegać w relacjach z innymi, aby wszystkim żyło się trochę lepiej. Nie chciałabym żeby zabrzmiało to zbyt „umoralniająco” ;) Nie mówię tu o jakichś wielkich czynach, tylko o takiej zwykłej, ludzkiej życzliwości, która przejawia się w drobnych, codziennych gestach, pozytywnej postawie.

Poniżej moja ściąga, jak zachowałaby się „najlepsza wersja mnie”:

Zaczynam od pozytywów

Bardzo łatwo jest coś skrytykować. Ale „najlepsza wersja mnie” nie idzie na łatwiznę ;) Zamiast tego robi coś znacznie trudniejszego – zaczyna od szukania pozytywów.

Ten punkt będzie dla mnie największym wyzwaniem, dlatego w tym tygodniu nie krytykuję:wyzwanie 21 perfekcyjny rok pozytywne miejsce badz lepszym czlowiekiem

Jeśli coś mi się podoba, mówię o tym

Nie chodzi tylko o szukanie pozytywów. Wiele razy spodobało mi się to, co powiedziała lub zrobiła inna osoba, ale nie powiedziałam jej nic miłego.

Sama lubię usłyszeć komplement, czy pozytywny „feedback”, gdy zrobię coś dobrze. To zawsze poprawia mi humor i sprawia, że dzień staje się lepszy ;)

Dlatego następnym razem, gdy coś mi się spodoba, nie zapomnę o tym powiedzieć.

Nie zazdroszczę

„Najlepsza wersja mnie” nie traci czasu, ani energii na zazdrość.

Zamiast myśleć: „Nigdy nie będę w tym tak dobra jak ona”, myślę: „Fajnie, że jej się udało. Skoro ona to osiągnęła, to ja też mogę”. To motywuje do działania.

Cieszę się dobrem, które spotyka innych, dzięki temu sama czuję się lepiej.

Pamiętam o drobnych gestach

„Najlepsza wersja mnie” przykłada dużą wagę do drobnych gestów:
– często się uśmiecha,
– przepuszcza pieszego na pasach,
– wpuszcza przed siebie osobę w kolejce do kasy, gdy ta ma mało rzeczy,
– jeśli robi herbatę, pyta czy ktoś jeszcze nie ma ochoty…cytat przyklad a nie opinia paulo coelho pozytywne miejsce

Dziękuje

Ten punkt podpada pod „miłe gesty”, ale myślę, że jest na tyle ważny, że zasługuje na wydzielenie.

„Najlepsza wersja mnie” docenia pracę innych, nawet najdrobniejszą. Nie bierze niczego za pewnik, za coś co jej się „należy”.

Nie narzekam

Nie narzekam i koniec.
Inni mają swoje problemy. Kto chciałby jeszcze wysłuchiwać moich?

Działam zamiast czekać

„Najlepsza wersja mnie” nie czeka z założonymi rękami, aż ktoś wyjdzie z inicjatywą i „domyśli się” czego oczekuję. Nie zrzuca winy na innych. Zamiast tego działa.

Milczę kiedy trzeba

Czasem, gdy jestem zmęczona/zestresowana/zirytowana najlepsze co mogę zrobić dla drugiej osoby to po prostu…. ugryźć się w język i nic nie mówić.

Trudno wtedy powstrzymać się przed narzekaniem, rzuceniem jakiejś uszczypliwej uwagi, czy monologiem o moim „ciężkim życiu”.wyzwanie 21 perfekcyjny rok pozytywne miejsce badz lepszym czlowiekiem rysunek

Czy zawsze tak postępuję? Nie, ale się staram. To przecież rok dążenia do perfekcji. Nikt nie jest idealny. Ale w tym tygodniu dam z siebie wszystko i będę miła. Nie. Będę supermiła. Wyzwanie to wyzwanie.

Miłego tygodnia :)

Perfekcyjny Rok – Lista wyzwań na 52 tygodnie >>